Ceny na Islandii, czyli ile to będzie kosztować?

Na wstępie zaznaczę, że jest to wpis przygotowany z myślą o podróżowaniu niskobudżetowym. Myślę jednak, że będzie on pomocny również turystom z zasobnym portfelem. Poniżej zamieściłem zestawienie cen podstawowych produktów.

Wybierając się na Islandię warto wiedzieć, że tamtejsze ceny, zwłaszcza żywności, do niskich nie należą. Reykjavik jest jednym z najdroższych miast świata, wyprzedzając np. Nowy York. Ceny produktów czasami są kilkukrotnie wyższe, niż w Polsce. Co robić, żeby przetrwać na wyspie za rozsądne pieniądze?

Można przewieźć w plecaku trochę swojego, najlepiej suchego pożywienia. Do 3 kg – nie ma problemu. Oczywiście zabronione jest wwożenie mięsa, serów i generalnie żywności, która nie jest sucha i mogłaby stanowić zagrożenie chorobotwórcze. Mając ze sobą powyżej 3 kg żywności, na lotnisku należy uiścić cło – w przeliczeniu jakieś 8 zł za każdy dodatkowy kilogram. Pytanie tylko czy warto? Na Islandii bowiem jest kilka sieci marketów, z których każda ma inne ceny. Najtańszy jest Bonus i, jeśli mamy nieduży zasób budżetowy, proponuję zapamiętać tę nazwę i robić zakupy tylko w tej sieci. Jej markety mają dość obszerny asortyment, coś jak nasze biedronki i znajdują się w każdym większym mieście (można kupić nawet gaz do kuchenek turystycznych). Ceny wielu produktów są prawie takie same jak w Polsce, a niektóre, miałem wrażenie, że nawet tańsze. Co ciekawe sklep nie powstał w ostatnich latach, np. na cenowe zapotrzebowanie emigrujących tam za pieniędzmi Polaków. Rok założenia to 1989! Mapka lokalizacji Bonusów znajduje się pod poniższym logo, które, swoją drogą, jest bardzo wymowne :):

Ceny na Islandii, czyli ile to będzie kosztować?

https://bonus.is/en/find-stores/

O restauracjach nawet nie chciałem myśleć. Zatrzymałem się raz w kawiarni Saxa Guest House, w malowniczo położonej we wschodnich fiordach miejscowości Stöðvarfjörður. Zatrzymałem się tam tylko po to, żeby podładować powerbank. Za filiżankę kawy przyszło mi zapłacić ponad 16 zł i była to najdroższa czarna z mlekiem, jaką piłem do tej pory. Najtańsza zupa w tym „domu gościnnym” kosztowała ponad 40 zł. Na resztę menu nawet nie patrzyłem :).

Innym razem zatrzymałem się na stacyjce benzynowej z barem przy drodze. Zmusiły mnie do tego okropne warunki atmosferyczne i to, że było to jedyne zabudowanie od kilkudziesięciu kilometrów. Żadnych gór, pagórków, miejsca, gdzie można byłoby się schronić przed diabelskim wiatrem porywającym z drogi i deszczem. Była to stacja nieopodal Skaftafell National Park – znanej atrakcji turystycznej – wytyczonej po lodowcu ścieżki, o czym dowiedziałem się dopiero następnego dnia.

Przejrzałem kartę i zamówiłem u młodego, brodatego sprzedawcy, który potem okazał się być wygadanym Czechem, frytki. Patrzył jakby z niedowierzaniem, że tylko same frytki, bo polecał żeberka i całą gamę innych mięs. I znowu zjadłem najdroższe frytki świata – ponad 20 zł! Do tego kawa (na stacjach ceny kawy są niższe) – jakieś 12 zł. Ale warto było, bo się ogrzałem, doładowałem powerbank i zgadałem jeszcze z dwoma dziewczynami z Polski szukającymi transportu do Höfn, gdyż tam dostały sezonową pracę w hotelu, a autobus z Reykjaviku miał kosztować 200 zł od osoby (450km), na co je nie było stać. Jechały więc autostopem.

Co do cen dań obiadowych – jakiś Polak pracujący na wyspie w branży gastronomicznej ogłaszał na islandzkiej grupie facebook’owej, że ma najlepszy i największy zestaw z kebabem za jedyne 65 zł!

Inny użytkownik „chwalił się” mandatem za przekroczenie prędkości o 20km/h – 5 000 zł. Przy szybkim opłaceniu, kara mogła być zmniejszona do jedynych 2 700 zł.

Benzyna, z tego co pamiętam, była niewiele droższa od naszej. Warto wiedzieć, że wiele stacji jest w całości samoobsługowych – po zatankowaniu płaci się samemu kartą w specjalnym automacie.

Ceny pól namiotowych. Raz musieliśmy zapłacić za nocowanie w parku narodowym Thingvellir National Park po 75 zł/os. Nocowaliśmy specjalnie nie na polu namiotowym, aby nie płacić. Wieczorem przyuważył nas helikopter, a rano przez mchy i krzaki przedarł się do nas, czekając kulturalnie aż wstaniemy, młody człowiek z terminalem płatniczym. Pola namiotowe są w podobnych cenach ok. 75 zł. Można podobno sobie kupić karnet na wszystkie pola namiotowe. Gdy się planuje spać przez miesiąc na samych polach namiotowych pewnie się opłaci. Lokacje pól można znaleźć na ładnie zrobionej stronie:

http://www.campingcard.is/?gclid=Cj0KCQjwnfLVBRCxARIsAPvl82FD3bSRj-VQS3cCcStR_9Bb8ROOxL_x-noFEUiNUaYoVf_dhCRK3SAaAmgbEALw_wcB.

Jak widać, jest ich sporo.

Ale nic chyba nie przebije cen pamiątek i bibelotów. Sweter wełniany – 1000 zł. Pocztówka z kramów ulokowanych przy największych atrakcjach turystycznych wyspy – 30 zł (w bonusie 3 zł + 10 zł wysyłka do Polski na poczcie). Najtańszy magnes na lodówkę, który kupiłem w centrum stolicy, w miejscu gdzie było dużo konkurencji – 24 zł.

Takie są ceny i realia na Islandii. Jednak w sklepach Bonus życie płynie spokojniej i taniej :). Można często załapać się na darmową kawę, którą się nalewa samemu przy okazji zakupów. Dodają nawet mleko. Gaz 250 ml do kuchenki turystycznej kosztuje 10 zł, 500 ml – niecałe 20 zł. Oprócz żywności można tam kupić  również kubki, termosy i inne przydatne przedmioty gospodarcze. Alkoholu nie ma. Na Islandii można go dostać tylko w specjalnych sklepach, coś jak nasze monopolowe i jest bardzo drogi. Można natomiast dostać w marketach piwo niskoprocentowe. Tabletek, chociażby przeciwbólowych, też nie spostrzegłem. Było natomiast dużo suplementów diety. Fanty i inne napoje 2-litrowe, które w innych marketach potrafią kosztować po 12-16 zł, w bonusie często można dostać w promocji za 7,50 zł. Generalnie woda butelkowana jest droga. Tak samo mięso i chleb. Chleb potrafi kosztować nawet 16 zł za 420 g. Ale już np. ryż czy zupki chińskie można dostać w takich samych cenach, jak w Polsce. Godziny otwarcia sklepu w poszczególne dni – w niedzielę zamknięty (nie raz się spóźniliśmy):

  • Poniedziałek – Czwartek 11:00 – 18:30
  • Piątki 10:00 – 19:30
  • Soboty 10:00 – 18:00

Przygotowałem się do tego wpisu jeszcze będąc na Islandii i sfotografowałem ceny kilku podstawowych produktów spożywczych.

Poniżej umieszczam ich zestawienie:

Ceny na Islandii, czyli ile to będzie kosztować?

This slideshow requires JavaScript.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *