Pustkowia Kazarmanu cz.1

Straszyli mnie, że nie przejadę tych gór, że tam upał, nie ma sklepów, są za to wilki, skorpiony i węże. Jak okiem sięgnąć – pustka. Słońce prażyło niemiłosiernie. Przede mną widok na wyschnięte, pożółkłe góry i 280 km po bezdrożach, za mną – jedyna na tym pustkowi ludzka enklawa, można powiedzieć – oaza. Stoję, myślę, po ciele przebiega dreszcz emocji… Czytaj dalej…

Szczyt Uczyciel (Uchitel) 4532m

Ściemniało się. Szlak wydawał się totalnie dziki. Worek wrzynał się w bark, szyję i cały czas spadał przy wchodzeniu na kolejne bloki skalne. Ostra wymiana zdań. Było już ciemno, znajdowaliśmy się na jakiejś grani… Czytaj dalej…

Jurta

Było ciemno, zimno, wiał przenikliwy wiatr. Zjeżdżałem rowerem z wysokości 3 tysięcy metrów w samym tylko krótkim rękawie i spodenkach. Zauważyłem oświetloną jurtę na kawałku płaskiego terenu… Ramil robił coś przed jurtą. Podszedł zaciekawiony… Czytaj dalej…